piątek, 1 marca 2013

"Zapomniane" - Cat Patrick


"Zapomniane" - Cat Patrick


Strony: 311
Oprawa: miękka
Źródło: empik


Książkę kupiłam z racji tego, że bardzo przykuła mnie jej nietuzinkowa okładka oraz pomysł na fabułę - taka kombinacja mnie zaintrygowała.


Główna bohaterka London Lane ma nietypowy "dar" :

" Widzę migawki przyszłości, jakby to były wspomnienia. Ale przeszłość jest dla mnie tajemnicą. Pamiętam, co będę miała na sobie jutro, i kłótnię, która zdarzy się dopiero po południu. Ale nie wiem, co jadłam wczoraj na kolację. Radzę sobie dzięki notatkom, mamie i najlepszej przyjaciółce, Jamie, i system jakoś działa...Do czasu. Bo teraz wszystko się sypie. Jamie się buntuje. Mama mnie okłamuje. I nie widzę w swojej przyszłości chłopaka, za którym szaleję. Ale dzisiaj go kocham. I chciałabym zapamiętać na zawsze, jak bardzo..."

Na początku - wielki zawód. Czytając miałam wrażenie, że pisze to jakaś czternastolatka : dziwne, nietrafione wymiany zdań, ogromna prostota języka...a do tego pozwolę sobie zacytować fragment, podczas którego nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać :

"-W której jesteś klasie ? - pyta
-W jedenastej - odpowiada Luke
-Jedwabiście. My też - oznajmia"

"Jedwabiście"..? Naprawdę nie wiem czy to błąd w tłumaczeniu ale zdarzają się w książce pewne podobne do tego dialogi. 

Z każdym nowym dniem London czyta notatki opisujące dzień wczorajszy - aby wiedzieć co robiła, z kim się pokłóciła. Jej syndrom zapominania przeszłości jest bardzo ciekawy. Szkoda tylko, że dopiero od połowy książki czytelnik przyzwyczaja się do jej postaci. Nie wiem czy przyczyna tkwi w tym, że musiałam "przestawić się" na język autorki czy może dlatego, że akcja dopiero w wtedy zaczyna nabierać tempa i pojawiają się wydarzenia, które mnie zaskoczyły. Niestety zostają one umieszczone w połowie i prawie na sam koniec pojawia się punkt kulminacyjny i BUM - książka się kończy.

Najgorsze co mogę odczuć czytając książkę to chęć sięgnięcia po inną. Niestety, tak było w przypadku "Zapomniane". Świetny pomysł ale źle zrealizowany. Zdziwiłam się, że Paramount Pictures zakupił prawa do ekranizacji powieści (rolę głównej bohaterki zagra Hailee Steinfeld, która moim zdaniem w ogóle nie pasuje do postaci London).

Chciałam ocenić książkę na 3 jednak daję jej 4, ze względu na rozwój akcji (niestety od połowy) i zaskakujące zakończenie. Miałam wrażenie, że autorka od połowy książki się "obudziła" i zaczęła nareszcie pisać konkretnie.

Pojawia się pytanie, czy warto ją w ogóle czytać skoro od połowy dopiero się coś dzieje. Myślę, że tak - jeśli nie masz nic innego do czytania a chcesz przeczytać coś w jeden dzień. 
Książkę polecam też osobom, które chcą odpocząć od trudniejszych książek i zapuścić się w świat nastoletniej, dziwnej dziewczyny, która widzi przyszłość.



10 komentarzy:

  1. O książce słyszałam, podobnie jak i Ciebie zaintrygowała mnie swoją fabułą jak i okładką. Jednak po przeczytaniu Twojej recenzji jeszcze się zastanowię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie może się spodobać, nie wiadomo ;)

      Usuń
  2. Eh, totalnie nie znasz się na współczesnym slangu młodzieżowym. "Jedwabiście" to takie nowoczesne "zaj..biście". Brzmi bardziej... jedwabiście. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emily... ,faktycznie. Popieram Paulinę ;)

      Usuń
    2. kurcze, rzeczywiście nie jestem na bieżąco haha ;) ale pierwszy raz spotkałam się z takim określeniem i jakoś mi ono nie przypadło do gustu ;d

      Usuń
  3. Czytałam tę książkę już jakiś czas temu, ale pamiętam, że spodobała mi się bardziej, niż Tobie. ;) Hailee też moim zdaniem nie za bardzo pasuje do roli London, zupełnie inaczej ją sobie wyobrażałam, ale ogólnie całkiem lubię tę aktorkę za sprawą serialu Make it or break it, więc może nie będzie tak źle. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, mam nadzieję, że nadrobi talentem aktorskim bo wyglądem do London nie pasuje ;)

      Usuń
  4. Takie gatunki książek to ja lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka swego czasu mnie bardzo kusiła, potem jednak zawsze znalazło się coś innego i w końcu jej nie przeczytałam. Jeżeli gdzieś ją znajdę, to chętnie sięgnę i przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i odniosłam wrażenie bardzo zbliżone do twojego. :)

    OdpowiedzUsuń